Apteka wysyłkowa zarabia na skali, dlatego jej katalog rośnie wraz z liczbą podpisanych umów handlowych. Każda kolejna marka podnosi szansę, że zamawiający skompletuje całą listę w jednym miejscu i zapłaci raz za dostawę. Rozbudowa oferty ma więc uzasadnienie rachunkowe i przekłada się na tysiące pozycji widocznych w wyszukiwarce sklepu.
Cena półkowa w aptece pokrywa koszty kilku podmiotów naraz: wytwórcy, dystrybutora, sklepu, operatora płatności oraz przewoźnika. Każdy z nich dolicza swoją część, zanim kupujący zobaczy kwotę końcową. Model bezpośredni redukuje liczbę ogniw i pozwala producentowi trzymać 97 zł za buteleczkę, przy kwocie regularnej wynoszącej 194 zł.
Szerokość katalogu mierzy liczbę marek objętych umowami danego sklepu i na tym się zatrzymuje. Producenci prowadzący sprzedaż własnym kanałem zostają poza tym licznikiem, choć wysyłają towar codziennie. Wynik pusty w wyszukiwarce apteki wysyłkowej mówi o zasięgu jej umów handlowych. Dr. Merritz zamawia się u wytwórcy, na drmerritz.pl, w cenie 97 zł za 2,5 ml.
Koszt logistyki wygląda podobnie po obu stronach, ponieważ paczka i tak jedzie kurierem pod drzwi. Różnicę robi liczba magazynów po drodze: przy sprzedaży bezpośredniej opakowanie opuszcza jeden z nich w ciągu jednego dnia roboczego. Doręczenie trwa 2–4 dni robocze, a należność przechodzi do rąk kuriera w chwili odbioru.